HARTOWANIE ZDROWIA DZIECI

 

Dla zdrowia dziecka i stymulowania jego odporności ważne jest, aby przebywało na dworze przy każdej pogodzie....

Jeśli nasza pociecha brodziła w morskiej wodzie czy z gorącego piasku wbiegała do zimnej wody, to spowodowało, że jej naczynia krwionośne przystosowały się do gwałtownych zmian temperatur, co teraz może okazać sie nieocenione w okresie jesienno-zimowym, kiedy narażeni jesteomy na częste zmiany temperatury otoczenia.

Na płuca dzieci bardzo dobrze wpływa zmiana klimatu. Układ odpornościowy dziecka najbardziej stymuluje ostry klimat górski, panujący w terenach położonych powyżej 1000 m n.p.m. Jest on szczególnie wskazany dla alergików uczulonych na pyłki roślin i roztocza. W ostrym górskim powietrzu po prostu ich nie ma.

Korzystając z pogodnych weekendów, można dalej hartować nasze dzieci, by utrwalia efekty wakacji. Nie muszą to być dalekie wyprawy, wystarczy wycieczka do lasu, np. na grzybobranie. Przebywanie w lesie, gdzie panuje szczególny mikroklimat, jest wskazane dla wszystkich dzieci, które czesto zapadają na infekcje układu oddechowego. Olejki eteryczne wydzielane przez sosny, owierki czy modrzewie mają zbawienny wpływ na zdrowie maluchów. Podrażnione przez składniki olejków drogi oddechowe lepiej sie oczyszczają, a przez to wymiana gazowa w pecherzykach płucnych jest pełniejsza. Jeżeli nie mamy możiwości, aby udać sie do lasu, to zawsze, gdy pogoda jest sprzyjająca, starajmy sie jak najwiecej czasu spedzać z dzieami wśród zieleni, w miejskich parkach.

Jeżeli roczne dziecko właśnie zaczeło chodzić, należy pozwolić mu spacerować na dworze, choćby prowadząc je za rączke. Z samodzielnego marszu na powietrzu odniesie wiecej korzyści niż gdyby nadal było wożone w wózku. W czasie ruchu, spaceru, biegu, jazdy na rowerze wzrasta tetno. Krew szybciej krąży, a dziecko nabiera sprawności i siły. Te siły bedą mu potrzebne do przetrwania okresu jesieni i zimy, gdy dni są coraz krótsze i wszyscy cierpią z powodu niedostatku światła. A wiele sie ostatnio mówi o zbawiennym wpływie światła na nasz organizm. W pogodny dzien organizm dziecka, jak każdego z nas, jest sprawniejszy, a gdy nie ma słońca, pojawia sie nastrój apatii.

Mniejsze niemowleta, także potrzebują powietrza i słońca. Wywożenie ich w wózku na dwór ma wielkie znaczenie dla dzieci dopiero co urodzonych. Wietrzenie przy oknie lub na balkonie nie zastąpi spaceru, a z niemowlakiem powinniomy spacerować 2-3 godziny dziennie, niezależnie od tego, czy dzien jest słoneczny czy pochmurny. Przeciwwskazaniem do wyjścia ze zdrowym niemowleciem na dwór jest jedynie deszcz. Jednak przed pierwszym prawdziwym spacerem noworodka, o tej porze roku, należy go przez 3-7 dni przyzwyczajać do świeżego powietrza i wiatru właśnie przy oknie. Dziecko w czasie tego hartowania ubieramy tak, jak na dwór. A na prawdziwy spacer możemy wyjść już po 10 dniach od powrotu z dzieckiem do domu ze szpitala.

Przedszkolaków nie zabierajmy od razu do domu. Po swoich zajeciach mogą one jeszcze spokojnie przez godzinę pobawić sie w przedszkolnym ogródku. Godzina aktywnego odpoczynku przyczyni sie także do poprawy koncentracji ucznia, który po powrocie do domu ma odrobia lekcje. Nie przejmujmy sie nadmiernie chmurami, które coraz cześciej bedą pojawiać sie na niebie. Unikać natomiast należy w pochmurne, wilgotne dni wielkich skupisk ludzkich. Małych dzieci, jeśli nie jest to konieczne, lepiej nie wozia zatłoczonymi autobusami czy tramwajami, gdzie są narażone na kontakt z chorymi. W powietrzu wydychanym przez stłoczonych pasażerów jest na pewno o wiele wiecej bakterii i wirusów niż np. na osiedlowym skwerku czy placu zabaw. Jeżeli szkoła lub przedszkole nie są zbyt odlegle, lepiej wyjść wcześniej z domu i droge przebyć pieszo. Lepiej też pójść z dzieckiem na placyk czy pobliski skwer niż jechać zatłoczonym autobusem do odległego parku. Zawsze należy kierować się zasadą, aby nasze działania miały jak najlepszy skutek dla naszego dziecka.

Do hartowania idealnie nadaje sie zimna woda, choa teraz już nie czas na to, aby dziecko kąpało sie w baseniku na działce. Jesienią takie letnie hartowanie możemy kontynuować w warunkach domowych. Jeżeli dziecko dużo biegało latem boso po zroszonej trawie, obecnie można codziennie nacierać mu stopy zimną wodą. Może to być specjalny rytuał na koniec dnia po kąpieli. Po takim ochłodzeniu stóp należy je dobrze wytrzeć ręcznikiem i nałożyć na nie ciepłe skarpety.

Gdy zimno zacznie dawać sie we znaki, w jesienne ponure dni, trzeba zacząć chronić skóre twarzy małego dziecka. Nawet, jeżeli temperatura powietrza na dworze przekracza zero stopni, ale wieje wiatr, delikatna skóra też może ulec podrażnieniu. W takich sytuacjach najlepiej sprawdzają sie tłuste ochronne kremy z witaminami dla niemowląt i dzieci, dostosowane do ich wieku. Są one dostepne w każdej aptece. Dobrze jest używać kremu z filtrem powstrzymującym promieniowanie ultrafioletowe. Skóre na twarzy powinno sie dokładnie nasmarować przed wyjściem na spacer. Buzie bardzo małego dziecka można też przed wywiezieniem go w wózku na dwór posmarować po prostu oliwką dla niemowląt. Stosując używany już wcześniej środek pielegnacyjny możemy mieć pewność, że taka oliwka nie wywoła uczulenia ani podrażnienia delikatnej skóry twarzy dziecka. Nie można pominąć żadnej z wystających części buzi naszej pociechy, a zatem smarujemy nosek, policzki, brode i łuki brwiowe.



źródło: http://www.doz.pl/czytelnia/a34-Hartowanie_zdrowia_dzieci

 

 
projekt:24registry.com O nas | Idea działania | Aktualności | Galeria | Zapisy do Przedszkola Ekologicznego i Klubu Malucha EKOLUDEK | Klub malucha-1 | Opłaty | Strefa rodzica | Kontakt | Home | Organizacja imprez | main_popup